Cyrk „Korona” nie wjechał do Świdnicy

18.03.2016, 15:10

Tresowane wielbłądy, zebry czy lamy nie wjechały do Świdnicy ponieważ włąscicielka Intermarche nie zgodziła się na to by na jej terenie rozłożył się cyrk.

Są dwa powody zasadnicze, dla których podjęłam decyzję o nie wydzierżawieniu mojego terenu cyrkowi z udziałem dziko żyjących zwierząt – powiedziała Dorota Trajder, właścicielka Intermarche i terenów przy ul. M. Skłodowskiej-Curie. Pierwszy, zasadniczy to poczucie więzi lokalnej, poczucie bycia obywatelem Świdnicy. Jeśli władze miasta wprowadziły przepisy prawa lokalnego, to ja, jako obywatel będę ich przestrzegać.
Drugi powód wynika z osobistych przekonań: miałam okazję oglądać zwierzęta, które chciał pokazać ten cyrk w ich naturalnym środowisku, być może były głodne, może niezadowolone ze strzelających migawek aparatów fotograficznych, ale były wolne. Tej wolności nie daje ogród zoologiczny ani tym bardziej cyrkowa klatka.

cyrk 6

Warto przypomnieć, że w lutym nasza prezydent Beata Moskal-Słaniewska wydała zarządzenie w sprawie zakazu organizowania objazdowych przedstawień cyrkowych z udziałem zwierząt. Tego typu wydarzenia nie mogą odbywać się na terenach należących do miasta, bądź przez miasto zarządzanych.Swoją decyzję uzasadniła troską o godziwe i zgodne z obowiązującymi przepisami warunki przetrzymywania i przewożenia zwierząt, uwzględniające fakt, że są to istoty zdolne do odczuwania cierpienia oraz uwzględniające ustawową powinność ich poszanowania, ochrony oraz opieki.

 

źródło: swidnica-24.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Copyright © 2015 scan-city.pl